Posty

gratulerer med dagen

Obraz
Dobry wieczor, dzisiaj w Norwegii wielkie swieto, 200 rocznica podpisania konstytucji. Zeby zobrazowac jak wazne i wielkie jest to wydarzenie wstawiam zdjecie ponizej. W calym kraju odbywaja sie pochody, marsze, koncerty, ogolnie szalenstwo. W powietrzu wyczuwa sie ogolna radosc, wszyscy sie pozdrawiaja slowami- gratulerer med dagen (wszystkiego najlepszego z okazji dnia konstytucji). A zdecydowana wiekszczosc norwegow zaklada swoje ludowe stroje (tzw bunady). Pamietam jak podczas pierwszego roku pobytu tutaj bylo to dla mnie zaskoczenie. Teraz juz nawet nie mielismy ochoty wyruszac w miasto by im towarzyszyc. Dzis wybralismy sie na grilla ok 40km od miejsca zamieszkania (okolice Jessheim). Pogoda byla bardzo ladna. Dobrze, ze wymyslono grille jednorazowe. Podczas kupowania takowego na stacji benzynowej natknelismy sie na auto z flagami, ktore oczywiscie wyjatkiem na drogach nie bylo. Takie samochody jak ponizej bynajmniej nie naleza w Norwegii do rzadkosci.  Wszec...

Majowka w Hiszpanii- Ola muczacza!

Obraz
Jakiś czas temu, przy wspólnym sobotnim wieczorze, pomiędzy jednym likierem a drugim, narodził się szalony pomysł by wybrać się na majówkę! Nieważne gdzie-ważne by było ciepło i w miarę tanio. Jak pomyśleli, tak też zrobili. Od razu przeszukaliśmy połączenia tanich linii lotniczych, a przyświecała nam dewiza- szybko, szybko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu :) i tak też nad ranem mając zamówione bilety lotnicze (niezbyt tanie) i hotel, wszyscy w 4 snuliśmy plany jak to wspaniale będzie w..... Malaga!!!!!!! Malaga tiki taki- urocze miasteczko na wybrzeżu Costa del Sol. 1.05 czwartek wylot o 14.50 małe lotnisko Rygge, godzina jazdy od Oslo. Dzień dobry Hiszpanio. Mam niesamowite szczęście, bo to już drugi raz w tym roku mogłam powiedzieć Ola! Como estas? pod hiszpańskim niebem. Wynajęliśmy domek na obrzeżach miasta , nad samym morzem. Nie był duży, 3 piętrowy, wąski, przeznaczony dla 6 osób. Miał jak większość domów wspaniały taras na dachu, gdzie jedliśmy pyszne śniadania ...

i po świętach... trochę Grecji

Obraz
Na każdy wyjazd do Polski czekam z utęsknieniem, ale muszę też przyznać, że mnie one rozregulowują. Po tygodniu spędzonym w domu (więcej mnie w tym domu nie było niż byłam), szaleństwach, imprezach, spotkaniach, w końcu się rozpakowałam, zadomowiłam na nowo w norweskiej rzeczywistości psychicznie i fizycznie. Aha odnośnie PL zauważyłam, że im więcej mam tam czasu, tym bardziej jestem niezorganizowana i mniej robię. Wydaje mi się, że przecież ze wszystkim zdążę, a tu sie nagle okazuje, że został tylko piątek na zrobienie wszystkiego (!) i pozostaje jedynie skreślać na liście zadań (którą mam w głowie, bo prawdziwą zostawiłam w Norge) rzeczy ważniejsze i mniej ważne. Tak, można po tym wnioskować, ze mam 25 lat i jestem nieogarem, moja mama też tak uważa, ja natomiast, że na wszystko potrzebuje trochę więcej czasu. W sensie, ze później dorastam. Tak. Poniżej my nad jeziorem Rusałka Poznań/ostatni dzień pobytu Nie będę pisać o świętach. Tegoroczne nie były fajne. Z mojej winy i ...

wiosna

Obraz
Och te weekendy- dobrze, że są tak często, szkoda, że są tak krótkie... Już jutro do pracy, ale teraz jeszcze mogę wrócić myślami do minionego czasu, podzielić się wspomnieniami i obrazami :) Wygląda na to, że słoneczko postanowiło na dobre wyjść zza chmur także w Oslo! Temperatura, choć przez szybę wygląda na 20 stopni, tak naprawdę oscyluje jeszcze w granicach 10C. Od razu człowiek ma więcej chęci do życia, pojawia się uśmiech na twarzy i energia do działania. Dziś wybraliśmy się na spacer do Sognsvann, jest to jezioro położone w północnej części miasta. Miejsce bardzo popularne i chętnie odwiedzane w celach rekreacyjno-wypoczynkowych. Można było spotkać wielu grillujących, biegających, spacerujących czy piknikujących mieszkancow. Wodę, w niektórych miejscach pokrywał jeszcze lód, ale zauważyć można również było milsze akcenty nowej pory roku. Następnym punktem wycieczki był półwysep Bygdøya, gdzie przywitał nas starszy pan grabiący liście przy plaży (nudystów...